W NBU powiedziano o powodach dewaluacji hrywny

W NBU powiedziano o powodach dewaluacji hrywny
Osłabienie hrywny w stosunku do walut obcych to zjawisko sezonowe.

 

Powiedział o tym na antenie radia „Nowoje Wriemia” zastępca szefa NBU Ołeh Czuryj.

„Sezonowość zależy od rolniczego okresu. Jesteśmy przecież krajem agrarnym. Na dziś około 45% eksportu stanowią produkty rolnicze. Kiedy rośnie eksport, to rosną również przychody [walutowe]. Musimy zrozumieć, że Ukraina posiada gospodarkę, która nie w pełni znajduje się po jasnej stronie. Duża część sektora rolnego znajduje się w cieniu” – powiedział Czuryj.

Jego zdaniem, w tym roku biznes nie widział powodów, aby czekać do września i kupił walutę wcześniej, co też wpłynęło na kurs. Czuryj nie uważa obecnej sytuacji z kursem walut za „panikę”, ale przyznaje, że istnieje „pewna nerwowość” na rynku walutowym.

„Ostatnio na rynkach, które się rozwijają, sytuacja jest dość niestabilna. W ciągu miesiąca hrywna dewaluowała gdzieś o około 4%, a południowoafrykańska waluta o 10%” – powiedział Czuryj.

Z takim zdaniem NBU nie zgadza się Julia Tymoszenko. Liderka Batkiwszczyny napisała na Facebooku, że przyczyną dewaluacji hrywny latem 2018 roku były błędy przy planowaniu dochodów budżetu państwa.

„W budżecie założono średnioroczny kurs hrywny do dolara na poziomie 29,3, a na koniec roku w ogóle 30,1. A ponieważ kurs jest niższy, to niższe są również dochody trafiające do budżetu, na przykład, z urzędu celnego (bo trafiają tam walutowe przychody, które przelicza się na hrywny). W rezultacie – ogólny deficyt wpływów do budżetu państwa za siedem miesięcy wynosi 15,8 mld hrywien” – napisała Tymoszenko.

Według jej danych, NBU przedterminowo przekazał do budżetu całą kwotę, którą powinien przelać do końca roku, więc „dalszy spadek hrywny był nieunikniony”.

Politykę NBU Tymoszenko nazywa „niezrozumiałą” i „przestępczą”.

Artykuły powiązane