Gazociąg Nord Stream-2 niesie zagrożenie wojenne dla Europy – MSZ Ukrainy

Gazociąg Nord Stream-2 niesie zagrożenie wojenne dla Europy – MSZ Ukrainy YES © 2018. Photographed by Sergei Illin, Aleksandr Indychii and Aleksandr Pilyugin
Budowa przez Rosję gazociągu Nord Stream-2 może prowadzić do zwiększenia obecności wojskowej Rosji na Morzu Bałtyckim.

 

Powiedziała zastępca szefa MSZ Ukrainy Ołena Zerkal w przemówieniu na forum Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES), informuje korespondent "Europejskiej Prawdy".

"Widzieliśmy, jak Rosja zwiększyła swoją obecność wojskową na Morzu Azowskim pod pretekstem ochrony budowy mostu kerczeńskiego. Tak samo możliwe jest zwiększenie obecności wojskowej Rosji na Morzu Bałtyckim, co stanie się zagrożeniem dla Europy", - powiedziała ona.

"Jak można traktować Federację Rosyjską za wiarygodnego partnera, jeśli ona nie szanuje zasad i nie realizuje porozumień", - dodała ona.

Prezes zarządu przedsiębiorstwa "Naftohaz" Andrij Kobolew podczas swojego wystąpienia w tej samej dyskusji zaznaczył, że ocenia, iż straty Ukrainy od budowy Nord Stream-2 na poziomie 3% PKB kraju.

"Gazociąg jest niekorzystny w tym i dla niemieckiego biznesu, ponieważ naraża cały trzeci pakiet energetyczny. Jednak, jeśli Niemcy zabronią jego budowy, Putin będzie bardzo niezadowolony, a w Niemczech do tej pory się go boją" - dodał Kobolew.

Uważa on, że Nord Stream-2 to znacznie szerszy problem, niż tylko kwestia gazowa.

„Dotyczy ona bezpieczeństwa Ukrainy i nie będzie przesadą powiedzieć, że dla nas jest to kwestia przetrwania" - powiedział.

"Jeśli u nas nie będzie tranzytu gazu, to otworzy drzwi do pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. To nie jest tylko kwestia pieniędzy Naftogazu czy Ukrainy, ale i kwestia bezpieczeństwa. Nie tylko naszego, ale i całej Unii Europejskiej" - podkreślił szef przedsiębiorstwa gazowego.

Według jego słów, obecnie Ukraina otrzymuje około 3 mld dolarów rocznie z racji tranzytu.

"Jeśli Nord Stream 2" zostanie teraz rozpoczęty, to za 2 lata projekt może zostać zakończony. Jak tylko to się to stanie, wszystkie obliczenia pokazują, że tranzytu gazu przez Ukrainę nie będzie" - powiedział Kobolew.

Zaznaczył on, że w takim przypadku część tranzytu przejdzie na Turecki Potok, a reszta na Nord Stream 2.

"Dla nas to będzie ogromna strata - 3 mld dolarów lub 3% naszego produktu krajowego brutto, jest to ogromna kwota" - podsumował szef "Naftohazu".

Pod koniec lipca spółka Nord Stream 2 rozpoczęła układać pierwsze rury w ramach budowy kontrowersyjnego gazociągu, w którym gaz będzie bezpośrednio dostarczany z Rosji do Niemiec.

Przeciwko budowie gazociągu Nord Stream 2 ostro występują Ukraina, kraje bałtyckie, Polska i USA. Planowane zakończenie prac ma mieć miejsce do końca 2019 roku.

Artykuły powiązane