Wybuch i strzelanina w technikum na Krymie

Wybuch i strzelanina w technikum na Krymie
Napastnik urządził strzelaninę, aktywował materiał wybuchowy i popełnił samobójstwo.

 

W środę, 17 października w Politechnicznym Technikum w Kerczu został przeprowadzony atak w wyniku którego zginęło 19 osób, w tym napastnik. Według dokumentów medycznych, w okolicznych szpitalach znajduje się 39 osób: sześć z nich znajduje się w bardzo ciężkim stanie, osiem – w ciężkim. W sumie zostało poszkodowanych około 50 osób, większość z nich to uczniowie.

Zgodnie z pierwszymi doniesieniami, w stołówce szkoły wybuchła butla z gazem, choć budynek uczelni nie był gazyfikowany. Później w Rosgwardii (Federalna Służba Wojsk Nacjonalnej Gwardii Federacji Rosyjskiej) oświadczono, że był to ładunek wybuchowy domowej roboty, i uznano zdarzenie za zamach. Śledztwo zostało przejęte przez Centralne Biuro Komitetu.

Jak okazało się później, napastnik otworzył w technikum ogień próbując wziąć zakładników a następnie aktywował materiały wybuchowe. Lokalne media poinformowały, że do ewakuacji poszkodowanych brakowało karetek i noszy, więc do transportu część osób noszono na drzwiach, a przewożono do szpitali z pomocą transportu publicznego. Na miejsce zdarzenia przybył Bojowy Transporter Opancerzony (BTR).

Jak można się było spodziewać, okupacyjne władze Krymu oskarżyły w tym, co się stało Ukrainę. Co prawda nie było żadnych dowodów odnośnie takiej wersji.

"Czekamy na oficjalne informacje. Oczywiście, wszyscy wiemy, że całe zło na ziemię krymską idzie od oficjalnej władzy ukraińskiej... Wiatr wieje stamtąd, jestem przekonany", - oświadczył szef okupacyjnej Rady Państwa aneksowanego Krymu Władimir Konstantynow.

Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, ogień i wybuch zorganizował 18-letni student Władysław Rosliakow. A następnie się zastrzelił.

Informacja odnośnie podejrzanego pojawiła się jeszcze przed tym, jak Nacjonalny Komitet Antyterrorystyczny przekazał wiadomość o istnieniu w technikum materiałów wybuchowych. Jednak nie od razu rozpoznano Władysława Rosliakowa w osobie, którą zarejestrowały kamery monitoringu.

Według kolegów z klasy, chłopak był bardzo zamknięty w sobie i prawie z nikim nie rozmawiał. W zeszłym tygodniu rzekomo kupił on broń i 150 sztuk amunicji. Bombę do technikum także przyniósł Rosliakow.

Komitet Śledczy prowadzi śledztwo z artykułu o morderstwie. Początkowo zdarzenie potraktowano jako zamach, ale potem przekwalifikowano, ponieważ napastnik był uczniem tej szkoły.

Ministerstwo Edukacji Rosji podjęło decyzję o przeniesieniu uczniów Politechnicznego Technikum w Kerczu do innych szkół.

Na Krymie ogłoszono trzydniową żałobę. Wszystkie dzieci ze szkół i przedszkoli miasta odprawiono do domu, a szkoły zostały zamknięte.

Artykuły powiązane