Szpiegowskie gry Putina: Ukrainę zalali wywiadowcy i sabotażyści Rosji

Szpiegowskie gry Putina: Ukrainę zalali wywiadowcy i sabotażyści Rosji
Ukrainę opanowały agenturalne sieci Federacji Rosyjskiej, które koncentrują się na sabotażu i innych zadaniach.

 

Na Ukrainie utrzymują się zagrożenia ze strony aktywności rosyjskich szpiegów i dywersantów, którzy rozwinęli na terytorium Ukrainy swoje szpiegowskie sieci.

Potwierdził to w komentarzu dla portalu „Siegodnia” koordynator grupy Informacyjny Opór Kostiantyn Maszoweć.

„Na Ukrainie jest dosyć poważne nagromadzenie rosyjskich sieci wywiadowczych. I to nie tylko w perspektywie wojskowo-politycznej, które przeniknęły na najwyższe szczeble. Również i tak banalnego poziomu, takich jak szpiedzy Czepiga i Miszkin, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii zlikwidować Skripala. To poziom dywersyjny, wywiad nieco niższego stopnia niż strategiczny. Tacy sabotażyści zajmują się takimi zadaniami, jak na przykład zabicie naszego agenta w Kijowie, wysadzając jego samochód, zabicie naszego kontrwywiadowca w Mariupolu. Mają oni poważne pozycje na Ukrainie” – podkreślił ekspert.

Według niego, w tym samym czasie obecnie Rosja i Putin osobiście wykorzystują wywiad, aby operować zewnętrznymi zjawiskami poza granicami Federacji Rosyjskiej.

„Jeśli chodzi o FSB, to ten urząd przede wszystkim ma na celu kontrolę wewnątrzpolitycznej działalności w Rosji, niż poza granicami Federacji Rosyjskiej. W obecnym czasie w zakresie działalności wywiadowczej funkcjonują dwie organizacje – Służba Wywiadu Zagranicznego (to były główny zarząd tego urzędu FSB, wcześniej nazywała się inaczej, tak jak NKWD, Czeka, GPU, KGB). Miała ona główny zarząd, który nazywał się I Zarząd Główny i pełnił funkcje wywiadu politycznego. Istniał również Główny Zarząd Wywiadowczy (GRU) – wywiad wojskowy. Służba Wywiadu Zagranicznego stała się niezależnym urzędem w obecnym systemie wywiadu Federacji Rosyjskiej, a teraz zajmuje się wywiadem politycznym. Służba wojskowa pozostała w składzie resortu obrony, pełniąc funkcje wywiadu wojskowego. Dziś obchodzone jest właśnie stulecie służby wywiadu wojskowego, i, tak czy inaczej, te dwa narzędzia – służby wywiadowcze – są dzisiaj potrzebne Putinowi. Rzecz w tym, że one ze sobą nie konkurują. To różne narzędzia, istnieją tam oddzielne strumienie finansowania i wszystko inne. I są one wykorzystywane nie tylko przez Putina, ile i przez jego otoczenie, które koncentruje się na różne służby specjalne – to te osławione »wieże Kremla«, które między sobą konkurują. Ma miejsce jakiś permanentny proces uzyskania preferencji w tej czy innej dziedzinie, między innymi w strumieniach finansowania” – wyjaśnił.

Jak dodał Maszoweć, tradycyjnie Rosja swoje wysiłki wywiadowcze za granicą koncentruje na Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, uważając je za głównego przeciwnika.

„Przy tym sieci wywiadowcze działają nie tylko w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ale i w innych krajach. Pośrednio działają one też głównie przeciwko USA i Wielkiej Brytanii, które są uważane za głównego, podstawowego przeciwnika Rosji” – reasumował.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wcześniej Putin pogratulował agentom wywiadu wojskowego Federacji Rosyjskiej z okazji stulecia istnienia ich służby, proponując zastanowić się nad przywróceniem nazwy Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej ( tzw. GRU).

Artykuły powiązane