Dowódca przejętej przez Rosję łodzi „Berdiansk” odmówił zeznawać FSB

Dowódca przejętej przez Rosję łodzi „Berdiansk” odmówił zeznawać FSB
Dowódca małej, opancerzonej łodzi artyleryjskiej marynarki wojennej Sił Zbrojnych Ukrainy „Berdiansk”, starszy porucznik Roman Mokriak odmówił odpowiedzi na pytania pracowników rosyjskiego FSB i „przyznać się” na wideo do niepopełnionych przez niego przestępstw.

 

Informuje o tym Ukraiński Portal Militarny, powołując się na wydanie „Dumskaja”.

Wydanie uzyskało tę informację od prawników, zajmujących się wsparciem prawnym jeńców na okupowanym Krymie.

„To świetny oficer i odważny człowiek. Odesłał czekistów z kwitkiem” - powiedział rozmówca gazety.

Podczas szturmu łódź dowodzona przez Moriaka została uszkodzona przez Rosjan, w wyniku czego prawie cała załoga łodzi zostało ranna i nie była w stanie odeprzeć agresora.

Roman Mokriak urodził się w 1986 roku w obwodzie kirowohradzkim. Służbę zaczynał w Sewastopolu na okręcie podwodnym „Zaporiżżia”. Po okupacji Krymu pozostał wierny przysiędze i kontynuował służbę na kutrze rakietowym „Pryłuky”.

W 2016 roku przejął dowództwo nad najnowszą wówczas opancerzoną łodzią artyleryjską o numerze bocznym U175, która później otrzymała nazwę „Berdiansk”.

Rosyjskie śledztwo wysunęło oskarżenia 12 ukraińskim marynarzom, zatrzymanym w Cieśninie Kerczeńskiej przez rosyjskich pograniczników, informuje Meduza.

Ukraińskich marynarzy oskarżono o nielegalne przekroczenie granicy, popełnione przez grupę osób, po wcześniejszym uzgodnieniu. 28 listopada sąd zamierza rozważyć kwestię o aresztowaniu dziewięciu ukraińskich marynarzy.

Artykuły powiązane