Minister Abromavicius ogłosił rezygnację: „Nie chcę być przykrywką dla jawnej korupcji”

Minister Abromavicius ogłosił rezygnację: „Nie chcę być przykrywką dla jawnej korupcji”
Minister rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy Aivaras Abromavicius zapowiedział, że rezygnuje ze swojego stanowiska. Powodem jest konflikt z wiceliderem BPP (Blok Petra Poroszenki) Ihorem Kononenką.

Takie oświadczenie zamieszczono na stronie internetowej ministerstwa.

Zdaniem Abromaviciusa w przeciągu 14 miesięcy pracy resort poczynił istotne kroki w realizacji reform i pozbyciu się korupcji. Ponadto ministerstwu udało się m.in. osiągnąć stabilizację makroekonomiczną i przeprowadzić reformy dotyczące zamówień publicznych i przedsiębiorstw państwowych.

Mimo to dalsze działania reformatorskie są utrudniane i podlegają blokowaniu przez „konkretne osoby” z frakcji BPP.

„Osoby te mają imię i o jednej z nich chciałbym powiedzieć. To Ihor Kononenko. Jako przedstawiciel sił politycznych, które mianowały mnie na stanowisko ministra, w ostatnim czasie uczynił bardzo wiele, aby blokować moją pracę oraz pracę mojego zespołu” – powiedział Abromavicius.

Minister podkreślił, że przez ostatni rok Ihor Kononenko aktywnie lobbował swoich ludzi na stanowisko dyrektora generalnego spółki „Ukrtransammiak”. Kononenko był bezpośrednio zainteresowany spółką i zamiast usunąć ze stanowiska „działacza regionalnego” Bondyka, zwołał swoich ludzi, którzy razem z nim prowadzili firmę. Deputowany z BPP podlegał bezpośredniej kontroli Kononenki, wywierał wpływ w procesie mianowania osób z Państwowej Agencji Akredytacyjnej Ukrainy na stanowiska w Państwowym Informatyczno-Analitycznym Centrum Monitoringu Rynków Zagranicznych oraz w przedsiębiorstwach metalurgii proszków”.

„Kulminacją tego bezprawia oraz całkowitego podporządkowania sobie innych osób była chęć posiadania „swojego własnego” wiceministra w Ministerstwie Gospodarki, który odpowiadałby za „Naftohaz” oraz inne przedsiębiorstwa państwowe. Kandydat po prostu przyniósł kompletny pakiet dokumentów potrzebnych do mianowania na stanowisko i powiedział: „Chciałbym być Pana zastępcą. Jestem w zespole z Kononenką, a moja kandydatura została ustalona przez ludzi z góry”. Potem otrzymałem telefon od Audytorskiej Izby Ukrainy z rekomendacją, aby przyjąć tego człowieka plus jeszcze jednego na stanowisko zastępcy ds. obrony. Moja reakcja była następująca: "Nie będą częścią tych układów”, po czym poprosiłem, aby odwołano mnie ze stanowiska. Ja i mój zespół nie zamierzamy być przykrywką dla jawnej korupcji oraz kukiełkami tych, którzy chcą sprawować kontrolę nad publicznymi pieniędzmi w stylu starego reżimu” – powiedział Abromavicius.

Prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że minister powinien zostać na swoim stanowisku. Poinformował o tym na Facebooku po spotkaniu z Abramoviciusem.

"Uważam, że Aivaras powinien zostać na stanowisku ministra i kontynuować reformy. Poszedł się zastanowić. Odnośnie tego wszystkiego, co dziś ogłosił Abramovicius, musi zostać dochodzenie przez Państwowe Biuro Antykorupcyjne. Ihor Kononenko zwrócił się w PBAU i oświadczył, że gotów jest współpracować" — powiedział Poroszenko.


Państwowe Biuro Antykorupcyjne już w środę zapowiada wszczęcie śledztwa odnośnie wniosku ministra rozwoju gospodarczego Abromaviciusa dotyczącego Ihora Kononenko.

Zastępcy ministra Maksim Nefedow oraz Natalia Mykolśka również poinformowali o swojej dymisji.

Ambasadorowie dziewięciu państw we wspólnym oświadczeniu wyrazili głęboko rozczarowanie dymisją ministra.

Tekst oświadczenia publikowała Ambasada Wielkiej Brytanii oraz Ambasada USA w Ukrainie.

W oświadczeniu podkreślono, że Abramovicius osiągnął bardzo dobre wyniki w realizacji reform na Ukrainie, mających na celu stabilizację gospodarki, walkę z korupcją, doprowadzenie Ukrainy do zgodności z wymaganiami programu MFW i promowanie powstawania bardziej otwartej i przejrzystej władzy.

"Stabilna, bezpieczna i dostatnia przyszłość Ukrainy wymaga stałego wysiłku od licznego zespołu oddanych profesjonalistów, w skład której wchodzą przedstawiciele różnych sił, którzy interesy narodu ukraińskiego stawiają wyżej swoich", — podkreśla się w oświadczeniu.

Pod oświadczeniem podpisali się ambasadorzy Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Litwy, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i ambasador USA rezydujący na Ukrainie.


 

Artykuły powiązane